Blog > Komentarze do wpisu
Kolejna notka kulinarna
Może powinnam "przekwalifikować" bloga? ;-)
Chociaż z drugiej strony, kucharzenie to przecież jak najbardziej ręczne robótki - odważanie, wsypywanie, dosypywanie, mieszanie, ugniatanie (no dobrze, w tych dwóch ostatnich mam doskonałego pomocnika) itd... - generalnie ręczna robota, więc niech zostanie tak jak jest :-)

Zachciało mi się pieczywa domowego. Bardzo. A że zakwas jakiś czas temu własnoręcznie zamordowałam (jakoś nie mogę się zmobilizować do nastawienia nowego), wybór padł na chleb francuski z piekarni po godzinach. Już na samym początku popełniłam błąd, bo zamiast 12 gram świeżych drożdży dodałam 18. Ciasto rosło jak szalone, zarówno te wystawione na blacie jak i te w lodówce. Wyrabiane było mikserem (może innym razem skuszę się na "rzucanie ciastem po blacie ;-)). Gdybym wcześniej znała odpowiedź, jaką Tatter udzieliła Kabamaidze, podsypałabym mąki w czasie wyrabiania ciasta mikserem, a tak podsypywałam przy każdym z 3 złożeń. Przy przekładaniu chleba na blachę bochenek trochę mi się rozklapł, lecz wsadzony do pieca - pięknie poszedł w górę.
Oto efekty:





Do oryginalnego przepisu jest odsyłacz wyżej, wpiszę jednak proporcje:

1 kg białej pszennej mąki chlebowej (ok. 12g białka) ( u mnie mieszanka mąki chlebowej typ 1100, mąki tortowej i szymanowskiej)
12g drożdży świeżych (lub 1 1/4 łyżeczki drożdży instant lub suszonych) (tu dałam plamę i wkruszyłam 18g świeżych drożdży)
18g soli
700g wody


1. Mieszanie i zagniatanie - tak jak już pisałam, po wymieszaniu składników resztę pracy      wykonał za mnie mój mikser.
2. Fermentacja główna - trwała 3 godziny
3. Składanie ciasta w godzinnych odstępach 3 razy
4. Dzielenie i kształtowanie ciasta - widać na zdjęciach ;-)
5. Ostatnia fermentacja - 1,5 godziny
6. Pieczenie - ok.35 minut, jednakże na koniec zmniejszyłam temperaturę.

Kiedy wyciągałam chleb z pieca - skórkę miał twardą jak kamień. Obawiałam się, że nie dam rady go pokroić, jednakże w czasie stygnięcia skórka zrobiła się smacznie chrupiąca :-)


Jutro, a właściwie już dzisiaj, dalszy ciąg eksperymentu

sobota, 23 stycznia 2010, basiaurban

Polecane wpisy

  • Wyróżnienie i przenosiny

    Jest mi niezmiernie miło, ponieważ mój blog i moje prace dostały wyróżnienie od bejbi 88 . Dziękuję. Jednakże nie przekażę tego wyróżnienia dalej, z tej prostej

  • Weekendowa piekarnia

    Witam po długiej przerwie. I wcale nie robótkowo (chociaż i w tej dziedzinie coś tam się dzieje), ale tym razem kulinarnie. Od jakiegoś czasu jestem zarejestrow

  • ...ciasto.

    Zapraszam na sernik z rosą.

  • Drożdżowy chleb żytni

    Witajcie. Przedstawiam Wam dzisiaj przepis na domowe pieczywo. Tym razem zrobiłam 100% chleb żytni na drożdżach. Taki chlebek jest pyszny, sycący (bo nie dmucha

  • Domowy chleb dyniowy

    Zapraszam bardzo na pyszne, domowe pieczywo. Tym razem z puree z dyni. Zaczęła się jesień więc będą się pojawiać przepisy z jesiennymi owocami i warzywami, ale

Komentarze
2010/01/23 10:30:10
wygląda bardzo dobrze i ciekawa jestem 2 części
-
2010/01/24 23:17:10
Swietny. Wnetrze wyglada wzorowo. Czekam rowniez na ten z "chlodnej fermentacji".
-
blogagnieszki
2010/03/07 11:04:41
Basiu wysłałam Ci na skrzynkę schemat torebek proszę o potwierdzenie wiadomości :).
WeekendowaPiekarnia Liczniki